piątek, 9 listopada 2012

Co po latach wyszło na jaw

- Mama, ile mas lat?
Oj, dużo. 
Jak dla mnie - za dużo...
W odpowiedzi na pytanie zamyślam się nad umykającym czasem.
- Ja mam tyle, mama! – Kozak z mozołem prostuje paluszek za paluszkiem.
- To prawda. Masz tyle. A wiesz, co? Pamiętam, jak się urodziłeś, jak wyskoczyłeś mi z brzucha...
- Z bzucha?
Co będziem ściemniać? Z brzucha to wyskakiwali obcy ósmy pasażer Nostromo i tym podobni. A Kozak na świat się wyślizgnął. I to z innej części ciała.
- Stąd synek – niedokładnie wskazuję na luźno zwisający, środkowy szew moich ogrodowych spodni.
- O nie! Ja nie ściałem się tam ulodzić!
- Jak to nie chciałeś? Chciałeś i się urodziłeś.
- Nie! Nie będę się tam lodził! Tam śmieldziało od twojej kupy!

2 komentarze:

  1. I właśnie w takim momencie można docenić fakt, iż miało się "cesarkę"...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, co prawda, to prawda...

    OdpowiedzUsuń