poniedziałek, 17 września 2012

Dziecka twórczość radosna

Wspominam swoje dzieciństwo. Koza słucha.

- Kiedyś mieliśmy psa, Mordusa.
- I nie baliście się? – pyta Córka. – Kogo mordował? Ludzi, czy jakieś inne psy?
- Nikogo nie mordował!
- Przecież mordusy są niebezpieczne. Zabijają i idą za to do więzienia.
- Mordusy? „Mordus” to po prostu takie imię...
- Ale imię! Ja bym nigdy nie nazwała swojego psa Mor... Mordowcem!


2 komentarze:

  1. Staram się nadrobić zaleglości i czytam stare wpisy :-)
    Piękne jest słowotwórstwo dziecięce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki niemu wiem, że żyję, tj. mówię ;-)

      Usuń